Rozdział 1
Tydzień minął bardzo szybko dzisiaj zakończenie roku szkolnego mam na 9;00 a jest 7;30 postanowiłam zebrać moją dupe z łóżka i iść się przebrać :Po czym się uczesałam :
Gdy byłam gotowa zeszłam na dół , zjadłam śniadanie i wyszłam z domu tam czekała na mnie Kate w czarnej sukience do kolan , białym bolerku i białych szpilkach .
-Hej jestem ciekawa co ta szmata znowu wymyśliła- powiedziałam do Kate
-No ja też w końcu ja też mogę jechać -mówiła i była jakoś dziwnie szczęśliwa
-A ty czego się nawąchałaś chyba że zmieniłaś dilera -powiedziałam rozbawiona
-Mówiłaś coś ?- zapytała
-Tak co ty jaka szczęśliwa jak byś się czegoś najarała -powiedziałam
-Pokaże ci taki jeden fajny zespół -powiedziała
-I to cie tak cieszy ?- zapytałam
-No -powiedziała
-Zespół z jakimiś pustymi i wyżelowanymi lalusiami - zapytałam
-Jak byś ich zobaczyła to byś zmieniła zdanie -powiedziała
-Ok to po akademi do ciebie i mi ich pokażesz - powiedziałam a ona tylko przytaknęła . W szkole nikt się nie kapł że Niall to mój brat nawet Kate nie wiedziała , ponieważ nigdy nie pytała więc stwierdziłam , że nie ma potrzeby jej mówić . Po akademi ruszyłyśmy do domu Kate . Gdy pokazała mi teledysk piosenki tego zespołu doznałam szoku . Moja mina bezcenna o.O
-Co ty masz taką mine znasz ich już ?- zapytała
-Czterech wogóle nie znam , ale tego jebanego blondasa znam doskonale. - powiedziałam a moja mina w ogóle się nie zmieniła
-O no co ty nie mówiłaś , że znasz gwiazde - powiedziała
-Bo wolała bym go nie znać - powiedziałam
-A co to twój były - powiedziała
-W życiu nawet bym go nie opluła - powiedziałam
-Ta jasne to oświecisz mnie kto to jest dla ciebie - zapytała
-Pamiętasz jak ci kiedyś wspominałam , ze mam brata i że nie chce go znać i dlaczego rodzice mnie tak traktują ?- zapytałam
-No - odpowiedziała
-No to jest właśnie on - powiedziałam ze łzami w oczach , ale zaraz się skarciłam w myślach i stwierdziłam że przez takiego skurwiela nie będę płakać . Po chwili dopiero doszło do Kate to co jej powiedziałam .
-No nie gadaj jak to jest możliwe - powiedziała a jej oczy były jak pięciozłotówki
-No wiesz dwoje ludzi się koch...-nie było mi dane dokończyć
-Ja wiem skąd się biorą dzieci . Nie oto mi chodziło -powiedziła
-To o co ?- zapytałam
- Czemu mi nie powiedziałaś? - zapytała ze smutkiem w głosie
-Przepraszam , że ci nie powiedziałam ale ja sama nie chce go znać i nie wspominam o nim nikomu zrozum za dużo przykrości mi wyrządził - powiedziałam
-Dobrze rozumiem i wybaczam - powiedziała i mnie przytuliła
-Dobra ja spadam Tośka -powiedziałam
-Nie mów do mnie Tośka - powiedziała oburzona
-Oj tam Oj tam pa - powiedziałam
-Pa - powiedziala i wyszlam gdy kierowalam sie w strone domu zastanawialo mnie kiedy matka ma zamiar powiedziec mi gdzie to ja sie wyprowadzam . Kiedy doszlam skierowalam sie do swojego pokoju w celu przebrania sie w cos normalnego . :
Wlosów nie ruszalam bo stwierdzilam , ze sa ok. Przebrana zeszlam na dól do kuchni , a w niej siedziala moja matka.
-To powiesz gdzie sie przeprowadzam ? - zapytalam
Idz sie spakuj bo jutro po poludniu jedziesz -powiedziala



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz