Rozdział 8
-Uuuu - rozbrzmiał się dźwięk bydła w całym salonie
-Ogar - krzyknęłam , odrywając się od bruneta i siadając na swoim miejscu
-Szczerze to nie chce mi się już grać -mówiłam wstając z podłogi -Dobranoc misiaczki -dodałam i skierowałam się do swojego pokoju , gdy weszłam do pomieszczenia rzuciłam się na łóżko i spod poduszki wyjęłam zeszyt ... no tak taki w formie pamiętnika , pewnie pomyślicie sobie co za 17 pisze jeszcze pamiętnik .No w sumie to ja , gdy mam jakieś trudniejsze momenty w życiu , ale to nie jest typowy pamiętnik , zapisuje tam teksty moich własnych piosenek .Gdy chciałam otworzyć owy przedmiot ktoś zapukał do drzwi
-Proszę -krzyknęłam chowając notatnik pod poduszkę
-Chciałem porozmawiać -usłyszałam głos , a po chwili zobaczyłam osobnika do którego on należał
-Usiądź -wskazałam na łóżko , Lou wykonał moją prośbę i spojrzał mi w oczy
-Bo... -zaczął , ale przerwałam mu pocałunkiem , na początku lekko zdziwiony brunet nie wiedział co zrobić lecz po chwili odwzajemnił mój gest
-Lou zależy mi na tobie , ale boję się reakcji innych :fanów , menadżerów i innych osób ,a...-chciałam wygłosić mój monolog ,lecz to nie było mi to dane
-Zrobię wszystko żebyś czuła się przy mnie bezpiecznie Julia proszę -teraz to ja mu przerwałam
-Lou daj mi skończyć -uśmiechnęłam się do niego czule -Chciałam powiedzieć ,że mimo tego iż się boję jestem w stanie zaryzykować , podobno prawdziwa miłość zniesie wszystko -powiedziałam i spojrzałam na zadowolonego bruneta . Lou uśmiechając się zadziornie wpił się w moje usta, przyciągnął mnie do siebie i tym samym pogłębiając pocałunek
-Kocham Cię -wymruczałam mu do ucha
-Ja ciebie też -odpowiedział przytulając mnie do siebie .Położyłam się wygodnie robiąc miejsce mojemu chłopakowi , jak to zajebiście brzmi "MOJEMU CHŁOPAKOWI ":3 . Lou położył się , a ja wtuliłam się w jego tors i po chwili odpłynęłam w krainę morfeusza .
Pierwszym widokiem zaraz po przebudzeniu ,była uśmiechnięta twarz bruneta .
-Która godzina skarbie ?-wymruczałam przeciągając się
-11:30 -odpowiedział zerkając na telefon
-Która ?!?-zapytałam szybko wstając z łóżka
-Skarbie co się stało , gdzie się tak śpieszysz ?-zapytał podnosząc się do pozycji siedzącej i obserwując mnie
-Miałam się spotkać z moją znajomą z dawnej szkoły -powiedziałam biorąc ten zestaw :
Założyłam jeszcze do tego brązowe (pod kolor torebki ) czółenka i weszłam do pokoju .Na łóżku dalej leżał Lou tylko ,że teraz w rękach miał ....
-Lou zostaw to -krzyknęłam na co wystraszony chłopak podrzucił do góry mój notatnik
-Dlaczego to wziąłeś ?-zapytałam
-Bo chciałem pościelić łózko i znalazłem to pod poduszką -mówił zakłopotany i wstał podchodząc do mnie -Przepraszam -dodał i pocałował mnie w usta
-Nic się nie stało ,ale nie lubię jak ktoś dotyka mój zeszyt -spojrzałam w jego piękne oczy i się rozpłynęłam
-Dlaczego przecież to jest świetne -stwierdził
-To jest bezsensowne , zwykłe bazgroły pod wpływem emocji -zabrałam zeszyt od bruneta i schowałam do półki nocnej
-Pięknie wyglądasz -skomentował , gdy wychodziłam z pokoju
-Dziękuję -zarumieniłam się i dałam mu całusa
-Odwieziesz nas ?-zapytałam
-Kogo ?-zrobił głupią minę
-Mnie i Kate -powiedziałam , gdyż już od 10 minut słyszałam wrzaski brunetki
-Jasne tylko się przebiorę -powiedział
-Jak się pośpieszysz to dostaniesz bonus -uśmiechnęłam się do niego i zeszłam na dół
-Ile można na ciebie czekać ?-zapytała
-Zaspałam , poczekaj chwilę Lou nas zawiezie -złapałam ją za rękę ,gdy chciała wyjść już z domu .Minutę później pojawił się brunet w białych spodenkach i szarej koszulce , mimo iż ubrał się normalnie wyglądał bardzo pociągająco
-Chodźmy już -krzyknęła Kate
-Co z bonusem ?-chłopak wyszeptał mi do ucha, a ja odwróciłam się do niego i namiętnie wpiłam się w jego usta , nasze języki toczyły zawziętą wojnę
-Nie chcę przerywać ,ale śpieszymy się -przerwała nam Kate ponownie wchodząc do domu i pośpieszając nas
-Już -oderwałam się od Louisa i wyszłam z domu kierując się pod jego auto .Po chwili dołączył do mnie chłopak . Usiadłam na miejscu pasażera koło kierowcy .Po 10 minutach byliśmy już pod
Starbucksem , Kate szybko wyszła z auta nie chcą oglądać naszego pożegnania
-Dziękuję -uśmiechnęłam się do niego słodko
-Nie ma za co , przyjechać po was czy same wrócicie ?-zapytał
-Same -patrząc się na niego cały czas się uśmiechałam , przysunęłam moją twarz do jego i wpiłam się w jego usta
-Pa pa kochanie -cmoknęłam go w usta i wyszłam z auta
-Pa -uśmiechnął się i poczekał ,aż dołączę do brunetki .Weszłyśmy do środka , a przy jednym stoliku siedziała Zuza
-Hej -przywitałyśmy się i usiadłyśmy do stolika
-Przepraszam ,że musiałaś tak długo czekać ,ale księżniczka musiała się jeszcze po miziać -mówiła Kate patrząc na mnie z ukosa
-O to jakiego przystojniaka wyrwałaś ?-zapytała i w tym momencie ktoś szybko wszedł do kawiarni .Spojrzałam na drzwi , a w nich stał Lou .Pomachałam mu , a on podszedł do nas lekko zdyszany
-Co się stało ?-zapytałam
-Torebki zapomniałaś -uśmiechnął się podając mi przedmiot
-Dziękuję -powiedziałam , a chłopak złożył pocałunek na moim policzku
-Życzę miłych pogawędek -ponownie się uśmiechnął i wyszedł z kawiarni
-Przecież to jest Louis -powiedziała Zuza
-Tak ten sam o którym myślisz -uśmiechnęła się Kate
-Skąd wy go znacie ?-siedziała zupełnie oniemiała z bardzo śmiesznym wyrazem twarzy
-Jak wiesz mam na nazwisko Horan i Niall to mój brat ... -zaczęłam
-A mój chłopak -wtrąciła brunetka podjarana jak nigdy
-No więc obecnie mieszkamy u nich , a Lou to mój chłopak -dokończyłam i uśmiechnęłam się do Zuzy , która przetwarzała sobie jeszcze wszystkie informację
-Dobra już rozumiem -uśmiechnęła się
-Więc robimy tak : szybka kawa i coś do jedzenia , bo umieram z głodu , następnie małe zakupy i idziemy do nas -poinformowałam je uśmiechając się ciągle
-No nie wiem -Zuz. zaczęła się wykręcać
-Ale my wiemy i nie przyjmujemy odmowy -wtrąciła się do naszej rozmowy Kate .Wypiłyśmy po pysznej kawie i zjadłyśmy po pysznym kawałku sernika .Następna rzecz to zakupy .Poszłyśmy do najbliższego centrum handlowego i zaczęło się szaleństwo zakupowe . Stwierdziłyśmy ,że każda wybierze coś dla siebie i za godzinę spotkamy się w tym samym miejscu ja kupiłam sobie 3 zestawy :
Po godzinie byłyśmy w umówionym miejscu .Poszłyśmy do naszego domu . Wchodząc do środka ne mogłam uwierzyć ,że dom jeszcze stoi , a chłopaki grzecznie grają sobie na konsoli
-Hej skarbie -Lou gdy mnie zobaczył przybiegł do mnie i wpił się namiętnie w moje usta.Niall wręcz przeciwnie nieśmiało podszedł do Kate i krótko lecz namiętnie ją pocałował
-Więc to jest Zuza , a to Zayn ,Perrie ,Liam ,Danielle,Louis ,Niall i Harry -zapoznałam wszystkich i poszłam do kuchni zostawiając ich w salonie .Weszłam do pomieszczenia i nalałam sobie wody z lodem i cytryną , a następnie usiadłam na blacie
-Hej kochana -mówiąc Pezz rzuciła mi się na szyję
-Hej -odpowiedziałam i zdjęłam te cholerne buty
-Ty z Lou tak na poważnie ?-zapytała również nalewając sobie wody i siadając koło mnie
-Jak na razie tak , a z czasem się zobaczy .Naprawdę mi na nim zależy ,ale gdyby mnie zdradził to nie wiem czy byłabym w stanie mu to wybaczyć -powiedziałam uśmiechając się do blondynki
-Rozumiem -odpowiedziała
-Dobra chodźmy -wstałam z blatu i wchodząc do salonu zobaczyłam Hazze flirtującego z Zuzą . Po chwili wymienili się numerami i dalej śmiali się z wygłupów mojego kochanego Louisa .....
*******************************************************************************
Jak się podoba ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . Szczęśliwego Nowego Roku :3







