środa, 1 stycznia 2014

Rozdział 8

Rozdział 8 

-Uuuu - rozbrzmiał się dźwięk bydła w całym salonie 
-Ogar - krzyknęłam , odrywając się od bruneta i siadając na swoim miejscu 
-Szczerze to nie chce mi się już grać -mówiłam wstając z podłogi -Dobranoc misiaczki -dodałam i skierowałam się do swojego pokoju , gdy weszłam do pomieszczenia rzuciłam się na łóżko i spod poduszki wyjęłam zeszyt ... no tak taki w formie pamiętnika , pewnie pomyślicie sobie co za 17 pisze jeszcze pamiętnik .No w sumie to ja , gdy mam jakieś trudniejsze momenty w życiu , ale to nie jest typowy pamiętnik , zapisuje tam teksty moich własnych piosenek .Gdy chciałam otworzyć owy przedmiot ktoś zapukał do drzwi 
-Proszę -krzyknęłam chowając notatnik pod poduszkę 
-Chciałem porozmawiać -usłyszałam głos , a po chwili zobaczyłam osobnika do którego on należał 
-Usiądź -wskazałam na łóżko , Lou wykonał moją prośbę i spojrzał mi w oczy 
-Bo... -zaczął , ale przerwałam mu pocałunkiem , na początku lekko zdziwiony brunet nie wiedział co zrobić lecz po chwili odwzajemnił mój gest 
-Lou zależy mi na tobie , ale boję się reakcji innych :fanów , menadżerów i innych osób ,a...-chciałam wygłosić mój monolog ,lecz to  nie było mi to dane
-Zrobię wszystko żebyś  czuła się przy mnie bezpiecznie Julia proszę -teraz to ja mu przerwałam
-Lou daj mi skończyć -uśmiechnęłam się do niego czule -Chciałam powiedzieć ,że mimo tego iż się boję jestem w stanie zaryzykować , podobno prawdziwa miłość zniesie wszystko -powiedziałam i spojrzałam na zadowolonego bruneta . Lou uśmiechając się zadziornie wpił się w moje usta, przyciągnął mnie do siebie i tym samym pogłębiając pocałunek  
-Kocham Cię -wymruczałam mu do ucha
-Ja ciebie też -odpowiedział przytulając mnie do siebie .Położyłam się wygodnie robiąc miejsce mojemu chłopakowi , jak to zajebiście brzmi "MOJEMU CHŁOPAKOWI ":3 . Lou położył się , a ja wtuliłam się w jego tors i po chwili odpłynęłam w krainę morfeusza .
Pierwszym widokiem zaraz po przebudzeniu ,była uśmiechnięta twarz bruneta .
-Która godzina skarbie ?-wymruczałam przeciągając się 
-11:30 -odpowiedział zerkając na telefon 
-Która ?!?-zapytałam szybko wstając z łóżka
-Skarbie co się stało , gdzie się tak śpieszysz ?-zapytał podnosząc się do pozycji siedzącej i obserwując mnie 
-Miałam się spotkać z moją znajomą z dawnej szkoły -powiedziałam biorąc ten zestaw :
 
Założyłam jeszcze do tego brązowe (pod kolor torebki ) czółenka i weszłam do pokoju .Na łóżku dalej leżał Lou tylko ,że teraz w rękach miał ....
-Lou zostaw to -krzyknęłam na co wystraszony chłopak podrzucił do góry mój notatnik 
-Dlaczego to wziąłeś ?-zapytałam 
-Bo chciałem pościelić łózko i znalazłem to pod poduszką -mówił zakłopotany i wstał podchodząc do mnie -Przepraszam -dodał i pocałował mnie w usta 
-Nic się nie stało ,ale nie lubię jak ktoś dotyka mój zeszyt -spojrzałam w jego piękne oczy i się rozpłynęłam 
-Dlaczego przecież to jest świetne -stwierdził 
-To jest bezsensowne , zwykłe bazgroły pod wpływem emocji -zabrałam zeszyt od bruneta i schowałam do półki nocnej 
-Pięknie wyglądasz -skomentował , gdy wychodziłam z pokoju 
-Dziękuję -zarumieniłam się i dałam  mu całusa 
-Odwieziesz nas ?-zapytałam 
-Kogo ?-zrobił głupią minę 
-Mnie i Kate -powiedziałam , gdyż już od 10 minut słyszałam wrzaski brunetki 
-Jasne tylko się przebiorę -powiedział 
-Jak się pośpieszysz to dostaniesz bonus -uśmiechnęłam się do niego i zeszłam na dół 
-Ile można na ciebie czekać ?-zapytała 
-Zaspałam , poczekaj chwilę Lou nas zawiezie -złapałam ją za rękę ,gdy chciała wyjść już z domu .Minutę później pojawił się brunet w białych spodenkach i szarej koszulce , mimo iż ubrał się normalnie wyglądał bardzo pociągająco 
-Chodźmy już -krzyknęła Kate
-Co z bonusem ?-chłopak wyszeptał mi do ucha, a ja odwróciłam  się do niego i namiętnie wpiłam się w jego usta , nasze języki toczyły zawziętą wojnę 
-Nie chcę przerywać ,ale śpieszymy się -przerwała nam Kate ponownie wchodząc do domu i pośpieszając nas 
-Już -oderwałam się od Louisa i wyszłam z domu kierując się pod jego auto .Po chwili dołączył do mnie chłopak . Usiadłam na miejscu pasażera koło kierowcy .Po 10 minutach byliśmy już pod 
 Starbucksem , Kate szybko wyszła z auta nie chcą oglądać naszego pożegnania 
-Dziękuję -uśmiechnęłam się do niego słodko 
-Nie ma za co , przyjechać po was czy same wrócicie ?-zapytał 
-Same -patrząc się na niego cały czas się uśmiechałam , przysunęłam moją twarz do jego i wpiłam się w jego usta 
-Pa pa kochanie -cmoknęłam go w usta i wyszłam z auta 
-Pa -uśmiechnął się i poczekał ,aż dołączę do brunetki .Weszłyśmy do środka , a przy jednym stoliku siedziała Zuza 
-Hej -przywitałyśmy się i usiadłyśmy do stolika 
-Przepraszam ,że musiałaś tak długo czekać ,ale księżniczka musiała się jeszcze po miziać  -mówiła Kate patrząc na mnie z ukosa 
-O to jakiego przystojniaka wyrwałaś ?-zapytała i w tym momencie ktoś szybko wszedł do kawiarni .Spojrzałam na drzwi , a w nich stał Lou .Pomachałam mu , a on podszedł do nas lekko zdyszany 
-Co się stało ?-zapytałam 
-Torebki zapomniałaś -uśmiechnął się podając mi przedmiot 
-Dziękuję -powiedziałam , a chłopak złożył pocałunek na moim policzku 
-Życzę miłych pogawędek -ponownie się uśmiechnął i wyszedł z kawiarni 
-Przecież to jest Louis -powiedziała Zuza
-Tak ten sam o którym myślisz -uśmiechnęła się Kate
-Skąd wy go znacie ?-siedziała zupełnie oniemiała z bardzo śmiesznym wyrazem twarzy 
-Jak wiesz mam na nazwisko Horan i Niall to mój brat ... -zaczęłam
-A mój chłopak -wtrąciła brunetka podjarana jak nigdy     
-No więc obecnie mieszkamy u nich , a Lou to mój chłopak -dokończyłam i uśmiechnęłam się do Zuzy , która przetwarzała sobie jeszcze wszystkie informację 
-Dobra już rozumiem -uśmiechnęła się 
-Więc robimy tak : szybka kawa i coś do jedzenia , bo umieram z głodu , następnie małe zakupy i idziemy do nas -poinformowałam je uśmiechając się ciągle 
-No nie wiem -Zuz. zaczęła się wykręcać 
-Ale my wiemy i nie przyjmujemy odmowy -wtrąciła się do naszej rozmowy Kate .Wypiłyśmy po pysznej kawie i zjadłyśmy po pysznym kawałku sernika .Następna rzecz to zakupy .Poszłyśmy do najbliższego centrum handlowego i zaczęło się szaleństwo zakupowe . Stwierdziłyśmy ,że każda wybierze coś dla siebie i za godzinę spotkamy się w tym samym miejscu ja kupiłam sobie 3 zestawy :


Po godzinie byłyśmy w umówionym miejscu .Poszłyśmy do naszego domu . Wchodząc do środka ne mogłam uwierzyć ,że dom jeszcze stoi , a chłopaki grzecznie grają sobie  na konsoli 
-Hej skarbie -Lou gdy mnie zobaczył przybiegł do mnie i wpił się namiętnie w moje usta.Niall wręcz przeciwnie nieśmiało podszedł do Kate i krótko lecz namiętnie ją pocałował 
-Więc to jest Zuza , a to Zayn ,Perrie ,Liam ,Danielle,Louis ,Niall i Harry -zapoznałam wszystkich i poszłam do kuchni zostawiając ich w salonie .Weszłam do pomieszczenia i nalałam sobie wody z lodem i cytryną , a następnie usiadłam na blacie 
-Hej kochana -mówiąc Pezz rzuciła mi się na szyję 
-Hej -odpowiedziałam i zdjęłam te cholerne buty 
-Ty z Lou tak na poważnie ?-zapytała również nalewając sobie wody i siadając koło mnie
-Jak na razie tak , a z czasem się zobaczy .Naprawdę mi na nim zależy ,ale gdyby mnie zdradził to nie wiem czy byłabym w stanie mu to wybaczyć -powiedziałam uśmiechając się do blondynki 
-Rozumiem -odpowiedziała 
-Dobra chodźmy -wstałam z blatu i wchodząc do salonu zobaczyłam Hazze flirtującego z Zuzą . Po chwili wymienili się numerami i dalej śmiali się z wygłupów mojego kochanego Louisa ..... 
*******************************************************************************
Jak się podoba ? Proszę o komentarze i życzę miłego czytania . Szczęśliwego Nowego Roku :3  
 

środa, 25 grudnia 2013

Zapraszam do polubienia :3

Zapraszam !!! :3

Zapraszam do polubienia mojej społeczności na fb o One Direction https://www.facebook.com/pages/One-Direction-Me-Gusta-/213512765480913?ref=hl

Rozdział 7

Rozdział 7 

Kołysząc się w rytm muzyki zaciągnęłam się zapachem bruneta....

-Spokojnie myłem się -wyszeptał , a ja spaliłam buraka 
-Ja ... nie o to ... nie o to chodzi -wyjąkałam , a Lou zaśmiał się 
-Spokojnie -powiedział , a ja wtuliłam głowę w zagłębienie jego szyji 
-Jaką ja jestem idiotką -wyszeptałam 
-Ja tak nie uważam -powiedział , a ja zaśmiałam się w jego szyję 
Po spędzeniu miłego wieczoru pojechaliśmy do domu 
-Chodźmy się jeszcze przejść -powiedziałam , a Lou poszedł za mną 
-Proponujesz jakieś konkretne miejsce ?-zapytałam 
-Owszem -powiedział i złapał mnie za rękę , a ja spojrzałam na nasze ręce i na niego , on się tylko uśmiechnął .Po 10 minutach byliśmy przy ślicznym jeziorku przez , który przechodził mały mostek i księżyc odpijał się w tafli . Nie powiem widok romantyczny . Zdjęliśmy buty i usiedliśmy na moście mocząc nogi w wodzie .
-Opowiedz  mi coś o sobie -powiedział 
-A co byś chciał wiedzieć ?-zapytałam 
-Najlepiej wszystko -powiedział .No więc opowiedziałam mu całą historię mojego życia . Gdy doszłam do próby gwałtu ,tak tak mój były chłopak chciał mnie zgwałcić to się popłakałam . Louis przytulił mnie , a ja wtuliłam się w jego tors i zaczęłam szlochać 
-Już wszystko jest dobrze ciii -powiedział głaskając mnie po plecach  
-Dziękuję jesteś wspaniały -powiedziałam , a chłopak zaczął stanowczo przybliżać się do mnie i nagle zadzwonił telefon Louisa psując całą atmosferę .Chłopak wyją telefon z kieszeni drapiąc się po karku 
-Tak 
-Tak jest ze mną 
-Niedługo będziemy 
-Tak 
-Uspokój się jest już prawie dorosła 
-Nie zrobiłbym tego nigdy 
-Wiesz jak jest 
-Uspokój się już wracamy 
-Tak
-Obiecuję 
-No nara 
-Kto dzwonił ?-zapytałam 
-Niall -powiedział 
-Co chciał ?-zapytałam 
-Pytał się za ile będziemy -powiedział , a ja podniosłam się z ziemi i założyłam buty .Brunet wykonał tą samą czynność i ruszyliśmy do domu .Po niecałych 10 minutach byliśmy już w środku 
-Gdzie wy byliście ?-zapytał Niall
-Na przyjacielskim spotkaniu -mówiąc to widziałam zawiedzioną minę bruneta 
-Aha -powiedział blondyn i poszedł do kuchni 
-Dziękuję za cudowny wieczór -wyszeptałam mu do ucha całując w policzek , na co on się lekko zarumienił -słodko wyglądasz z rumieńcami -dodałam , puściłam mu oczko i poszłam na górę do swojego pokoju .Wzięłam czystą bieliznę i koszulkę z napisem "I LOVE YOU " ,która sięgała mi do połowy ud . Weszłam do łazienki ,wzięłam szybki prysznic i umyłam głowę . Wyszłam z kabiny wytarłam dokładnie moje ciało ,ubrałam bieliznę i  nasmarowałam je kokosowo-migdałowym balsamem , a następnie narzuciłam na siebie bluzkę i wysuszyłam włosy.Po 5 minutach wyszłam z łazienki i poszłam do pokoju Kate opowiedzieć jej o przebiegu mojego spotkania , ja miałam zacząć pierwsza ale jak ona zaczęła nawijać to minęły dwie godziny , a dowiedziałam się ,że poszli na romantyczny spacer i koło jeziora Niall przygotował romantyczną kolację i ,że jest on piękny ,cudowny , romantyczny , najlepszy na świecie normalnie brać tu i teraz .
-Świetnie całuje -powiedziała
-Aha -odpowiedziałam -CO?!? jak to ?-zapytałam gdy dotarło do mnie to co powiedziała 
-Pocałował mnie i było tak cudownie czułam motylki w brzuchu i w ogóle było cudownie -powiedziała 
-Wow za dużo informacji -powiedziałam 
-To teraz ty opowiadaj -powiedziała 
-Więc piękna knajpka na obrzeżach miasta ,cudowna atmosfera , wolny taniec i romantyczny spacer i prawie pocałunek nad jeziorem -powiedziałam 
-Jak prawie ?-zapytała
-No bo twój kochany Niall przerwał nam romantyczny moment -powiedziałam 
-Dobra skarbie idę do siebie -powiedziałam 
-Dobranoc -powiedziałyśmy w tym samym czasie i przytuliłyśmy się do siebie , a ja wyszłam i poszłam do mojego pokoju 
-Idziesz z nami grać ?-zapytał Zayn 
-W co i z kim ?-zapytałam 
-W butelke i wszyscy -powiedział
-Ale bez frajerskich -powiedziałam 
-No -odpowiedział
-Zaraz zejdę -powiedziałam ,a chłopak wyszedł .Wstałam z łóżka ,wzięłam telefon i zeszłam na dół do reszty .Wszyscy usiedliśmy w kółku , a Lou wpadł do salonu potykając się o własne nogi i krzycząc ,że zaczyna. Pierwsze 30 min nie działo się nic ciekawego , aż Zayn dorwał butelkę i wypadło na mnie .
-Szczerość czy odwaga?-zapytał 
-Odwaga -powiedziałam 
-Pocałuj Harrego -powiedział , a ja spojrzałam na Louisa , która miał zmartwioną smutną i wkurzoną minę . Wstałam podeszłam do Harrego i zaczęłam przybliżać moją  twarz do jego , jednak po chwili zmieniłam kierunek i szepnęłam chłopakowi do ucha 
-Sorry skarbie ,ale nie czuję nic do ciebie -powiedziałam i cmoknęłam go w policzek 
-Ej miało być -zaczął Zayn
-Miałam go pocałować i miało być bez chamskich -powiedziałam , a mulat się ofochał 
-No więc Niall szczerość czy odwaga?-zapytałam brata gdy butelka wskazała jego
-Odwaga -powiedział
-Lecisz w ślinę z Kate -powiedziałam , a brunetka się zarumieniła . Niall wstał podszedł do niej pogłaskał ją po policzku i wpił się czule w jej usta 
-Dobra starczy -powiedziałam , a ta dwójka odczepiła się od siebie i siedziała z wielkimi wyszczerzami na japie 
-Lou szczerość czy odwaga ?-zapytał Niall
-Odwaga -powiedział , a ja wiedziałam co się święci 
-No to ty i Julia całujecie się namiętnie z czułością -powiedział
-Z języczkiem -dodała Dan , a Lou się lekko speszył , ale wstał i podszedł do mnie 
-Zależy mi na tobie, jesteś wspaniała kocham cię -wyszeptał mi do ucha i spojrzał w moje oczy .Ja w jego szarych dużych oczach dojrzałam szczerość miłość i troskę 
-Mi na tobie też -wyszeptałam
-No dalej całujcie się -powiedział Zayn
-Zamknij się przerywasz tak romantyczną chwilę ćwoku -powiedziała Perr waląc swojego chłopka w tył głowy , na co ja się tylko uśmiechnęłam .Ponownie spojrzałam na Lou i już nie mogłam wytrzymać , po prostu przybliżyłam twarz i wpiłam się w jego miękkie i cudowne usta 
***********************************************************************
Jest kolejna część jak się podoba ? Sorry ,że nie dodawałam , ale porządki no i jeszcze w niedziele były moje urodziny więc przepraszam i proszę o komentarze !!!! :D
 

sobota, 14 grudnia 2013

Zwiastun bloga !!!

Zwiastun !


*******************************************************************
Jak się podoba ? 

piątek, 13 grudnia 2013

Rozdział 6

Rozdział 6

-Lou przepraszam -powiedziałam odpychając lekko chłopaka 
-O co chodzi ?-zapytał
-Potrzebuję trochę czasu -powiedziałam 
-Ale przecież -zaczął
-Wiem co powiedziałam , ale na prawdę potrzebuję czasu -powiedziałam 
-Rozumiem i poczekam -powiedział i wyszedł z mojego pokoju .Wstałam szybko z łóżka , podeszłam do szały i wzięłam ten zestaw :


Najpierw wzięłam telefon i napisałam do Kate 
"Weź za godzinę bądź gotowa , bo wychodzimy "
"Gdzie ? "
"Do dziewczyn ubierz się na luzie i widzę cię na dole za godzinę "
Napisałam jak na razie już ostatniego smsa do Kate i poszłam wziąć szybki prysznic . Rozebrałam się do naga i weszłam pod prysznic . Umyłam całe ciało migdałowym żelem pod prysznic i przy okazji umyłam też głowę . Wyszłam  spad prysznica , wysuszyłam ciało ręcznikiem i założyłam białą bieliznę . Włosy wysuszyłam i zaplątałam w kłosa na bok , a następnie założyłam wcześniej przygotowany zestaw i zrobiłam lekki makijaż .Po nie całej godzinie zeszłam na dół i weszłam do kuchni , w której siedziała Kate ,Niall ,Harry i Louis 
-Hej -powiedziałam i podeszłam do szafki wyjmując płatki i mleko . Po nie całych 10 minutach zjadłam śniadanie i biorąc brunetkę pod rękę wyszłyśmy z domu 
-Wychodzimy -krzyknęłam zamykając drzwi 
-Po co chcesz się z nimi spotkać ?-zapytałam 
-Bo musimy porozmawiać -powiedziałam -Poważnie -dodałam po chwili 
-Rozumiem -powiedziałam .Wzięłam telefon do ręki i wybrałam numer Perrie
-Masz może czas ?-zapytałam
-No jasne a co się stało ?-zapytałam 
-Spotkamy się ?-zapytałam 
-No jasne przyjdźcie do mnie -powiedziała
-Spoko zadzwonię tylko jeszcze do Dan i przyjdziemy -powiedziałam , rozłączyłam się i  zadzwoniłam do Dan
-Masz czas?-zapytałam
-Właśnie wracam z treningu -powiedziała 
-Spotkamy się u Perrie-powiedziałam 
-Gdzie jesteście ?-zapytała Dan
-Hmm koło nando's -powiedziałam 
-Za kilka minut tam będę i zabiorę was -powiedziała 
-Dobra czekamy -powiedziałam 
-Chodźcie -krzyknęła po kilku minutach Dan parkując kawałek od nas 
-Hej -powiedziałyśmy prawie równo 
-Hej jakiś konkretny powód w celu tego spotkania ?-zapytała Dan 
-Powiedzmy ,że potrzebuję waszej pomocy -powiedziałam 
-W czymś poważnym ?-zapytała 
-Chodzi o chłopaka -odpowiedziałam gdy Dan parkowała na podjeździe pod domem Per
-Serio ?-zapytała Kate 
-Nie na żarty -powiedziałam wchodząc do domu blondynki 
-Hej -powiedziałam uwieszając się na jej szyj 
-O co chodzi ?-zapytała blondynka
-Chodzi o chłopaka -powiedziała Dan piszcząc
-O jakiego ,co za ciacho poznałaś ?-zapytała Kate 
- Bo chodzi o to ,że wczoraj jak Lou po nas ...-zaczęłam 
-Chodzi o Louisa ?-wykrzyknęła Perrie , a ja się zarumieniłam 
-Uuuu to grubo -powiedziała Dan
-A ja myślałam ,że naprawdę jakiegoś przystojniaka wyrwałaś -powiedziała Kate , a ja spojrzałam na nią z byka , na co dziewczyny się zaśmiały 
-No więc jak Lou zawiózł nas do domu to ja pocałowałam go -powiedziałam i spaliłam buraka
-Jak zareagował?-zapytała Perrie
-Odwzajemnił pocałunek,ale powiedział że nie chce żebym czegoś żałowała no i jeszcze rano powiedział mi ,że mnie kocha i pocałował -powiedziałam 
-A ty co ?-zapytała Kate
-Odepchnęłam go lekko i powiedziałam ,że potrzebuję trochę czasu na zastanowienie się -powiedziałam 
-Kochasz go?-zapytała Dan
-No ja w sumie to nie wiem , może i coś do niego czuję , ale nie chce wyjść na łatwą niech się troche postara -powiedziałam 
-Masz rację niech wykaże jakieś chęci i zainteresowanie tobą -powiedziała Dan
-Ja też  chciałam żeby Zayn pokazał swoją romantyczną stronę -powiedziała Per
-Oj szkoda ,że tylko ja nie mam nikogo na oku -powiedziała Kate
-Czyżby ?-zapytałam patrząc na nią 
-Czy my o czymś nie wiemy ?-zapytała Dan patrząc na brunetkę 
- Nie -powiedziała patrząc na mnie
-O fu jesteś ohydna -powiedziałam wychodząc z salonu i idąc do kuchni .Stanęłam przy szafce i nalałam wody do szklanki 
-Sorry ,że się tak rozgościłam -powiedziałam do dziewczyn wchodzących do pomieszczenia 
-Czuj się jak u siebie -powiedziała blondynka
-O kogo ci chodziło ?-zapytała Dan , a Kate schowała twarz w dłonie
-O największą ciotę jaka chodzi po tej ziemi -powiedziałam 
-Jaśniej ?-zapytała Per.
-Nialla -powiedziałam , a Kate spaliła buraka
-Na prawdę przecież Niall jest spoko -powiedziała Dan
-Super co nie to jest ohydne mój brat z moją najlepszą przyjaciółką -powiedziałam 
-Nie przesadzaj - powiedziała Per. 
-Będziemy sobie gadać jak mój brat spisuje się w łóżku ?-zapytałam 
-Wiesz co ..-zaczęła Kate
-Nie to ,że ja nie chcę twojego szczęścia , ale ..-powiedziałam i spojrzałam na brunetkę -no dobra przeżyję to jakoś -dodałam , a Kate rzuciła mi się na szyję 
-Słodko teraz tylko czas zorganizować wam randkę -powiedziała Dan
-Nie poczekajmy , aż blondyn sam na to wpadnie -powiedziała Kate 
-Dobra my się zbieramy -powiedziałam .Pożegnałyśmy się z dziewczynami i poszłyśmy do domu 
-Gdzie byłyście ?-zapytał Niall
-Daleko -powiedziałam , a Kate uśmiechnęła się słodko do niego .Widząc tą sytuację miałam ochotę zwymiotować . 
-HYM- odchrząknęłam -Idę do siebie nara -powiedziałam i pobiegłam do pokoju . Położyłam się na łóżku i około godzinę myślałam nad sytuacją , która miała miejsce rano . 
-Mogę ?-zapytał ktoś wchodząc do mojego pokoju 
-Jasne -powiedziałam siadając i zdałam sobie sprawę ,że to Niall
-Co jest?-zapytałam 
-Jest taka sytuacja ,że no wiesz -powiedział
-Nie wiem oświeć mnie geniuszu -powiedziałam 
-Chcę zaprosić Kate na randkę i nie wiem jak -powiedział 
-To zrób to tak wstań , rusz dupę do jej pokoju i zapytaj czy może wieczorem ma czas , a jak zapyta po co to powiedz ,że niespodzianka , ona uwielbia niespodzianki . -powiedziałam
-Dzięki siostra kocham cię -powiedział
-Ja ciebie też , ale możesz już iść , bo myślę -powiedziałam i ponownie położyłam się obserwując sufit.Po chwili znów ktoś wtargnął do mojego pokoju 
-Niall zjeżdżaj szykować tą niespodziankę ,a nie mi dupę zawracasz -powiedziałam
-Więc ja ...-zaczął , a ja od razu wstałam 
-Sorry Lou myślałam ,że to Niall-powiedziałam ,a chłopak pokiwał tylko głową ,że się nie gniewa i usiadł koło mnie 
-Wybrałabyś się gdzieś dzisiaj ze mną ?-zapytał 
-A gdzie ?-zapytałam 
-Niespodzianka -powiedział -Więc jak ?-zapytał
-Pewnie ,że tak -powiedziałam , 
-A jak mam się ubrać ?-zapytałam 
-Nic ci nie narzucam według własnego gustu -powiedział i wyszedł z pokoju . Jest już godzina 16 . Poszłam do Kate do pokoju i obie przez ponad godzinę jarałyśmy się tym ,że idziemy na "spotkania" z chłopakami .Pomogłam wybrać jej strój : 
 Wyszłam z jej pokoju i poszłam do swojego postałam chwilę przy szafie i wybrałam ten strój : 
 
Włosy rozpuściłam , a następnie poprawiłam makijaż . Podeszłam jeszcze tylko do szafy i wyciągnęłam z niej czarne czółenka . Usta przejechałam błyszczykiem i wyszłam z pokoju .Przy drzwiach czekał na mnie Lou .Widząc mnie uśmiechnął się słodko i otworzył drzwi przepuszczając mnie pierwszą . Podeszliśmy do auta chłopaka i tu również chłopak otworzył mi drzwi tym samym plusując sobie u mnie . W podziękowaniu uśmiechnęłam się do niego . Brunet obszedł całe auta , a następnie otworzył drzwi i usiadł na miejscu kierowcy .Odpalił auto i ruszyliśmy .Po chwili Lou włączył radio , w którym leciała jakaś wolna piosenka . Jechaliśmy około 20 minut w ciszy , aż w końcu wiechaliśmy w  las momentalnie wzdrygnęłam się 
-Nie bój się jeszcze chwilę i dojedziemy -powiedział chłopak , a ja uśmiechnęłam się do niego . Kilka minut później Lou zgasił auto obiegł je do okoła i ponownie tego wieczoru otworzył przede mną drzwi . 
-Dziękuję -powiedziałam gdy weszliśmy do knajpki 
-Rezerwacja na nazwisko Tomlinson -powiedział Lou , a kelner zaprowadził nas do stolika . Louis wsunął mi krzesło , a następnie podał kartę i usiadł na przeciwko mnie .
-No więc ja poproszę sałatkę gyros -powiedziałam 
-Ja również -powiedział Lou -I do tego sok marchewkowy i ?-spojrzał na mnie 
-I sok pomarańczowy -powiedziałam uśmiechając się do Lou .Po kilku minutach kelner przyniósł nasze zamówienie . Gdy skończyliśmy nasze dania zaczęliśmy rozmawiać na wszystkie możliwe tematy.
-Wszystkie pary prosimy na parkiet -powiedział ktoś z zespołu .Lou spojrzał na mnie pytająco i podał mi rękę . 
-Cieszę się ,że się zgodziłaś -powiedział 
-Ja też -powiedziałam ,położyłam głowę na jego ramieniu kołysząc się w ryt muzyki .Po chwili zaciągnęłam się jego zapachem .Perfumy Lou były naprawdę ładne . 
**************************************************************************
Jak się podoba ? ŻYCZĘ MIŁEGO CZYTANIA I PROSZĘ O KOMENTARZE !!!!!

niedziela, 8 grudnia 2013

Rozdział 5

Rozdział 5

Wstałam rano ze strasznym bólem głowy.Gdy otworzyłam oczy o mało co nie wpadłam z łóżka obok mnie w samych bokserkach leżał  Lou . O NIE - pomyślałam gdy wspomnienia z wczorajszego wieczora wróciły .Jaką idiotke z siebie zrobiłam .Po chwili drzwi do mojego pokoju się otworzyły ,a w nich stanął Niall
-Co ty się dzieje ?- zapytał dość głośno ,a ja powiedziałam mu żeby był cicho i wyszłam z mojego pokoju kierując się do pokoju blondyna.
-Co to ma znaczyć?-zapytał
-Nic szczególnego -odpowiedziałam
-Stało się coś wczoraj ?-zapytał
-Zrobiłam z siebie totalną idiotkę -powiedziałam
-Jakieś konkrety ?- zapytał
-Pocłowałam wczoraj Lou -powiedziałam i schowałam głowę w ręce
-A jak on zareagował ?- zapytał
-Odwzajemnił  pocałunek -odpowiedziałam
-Zabije go!!!-powiedział Niall gwałtownie podnosząc się z łóżka
-Nie Niall czekaj ja ja ...-zaczęłam
-Co ty?-zapytał
-Bo ja się w nim chyba zakochałam -powiedziałam ,a mojemu bratu momentalnie opadła Szczęka
-Od kiedy ?-zapytał
-Zrozumiałam to gdy go pocałowałam -powiedziałam
-Zamierzasz mu powiedzieć ?-zapytał
-Obecnie nie .Chcę wiedzieć czy on to odwzajemnia ,ale nie chcę odrzucenia  z jego strony -powiedziałam i przytulilam się do brata .
-Proszę nie mów mu -powiedziałam
-Nie powiem mu ,że go kochasz -powiedział brat i ktoś wszedł do pokoju .Tym krosien okazał się Harry
-Kogo kochasz ?-zapytał
-Nikogo -powiedziałam
-Przecież wyraźnie słyszałem ,że kogoś kochasz -powiedzial
-Nieważne  po co tu przyszedłeś ?-zapytałam
-Gadałem z Lou i chciałem teraz poważnie pogadać z Nialem-powiedzial
-Czaje czyli mam wyjść -powiedziałam i wyszłam  pokoju blondyna i poszłam do swojego .Na łóżku siedział lou ,który chował głowę w rekach
-Nie Harry nie powiem jej ,że ją kocham ona pewnie tego nie pamięta -powiedział nie patrząc na mnie
-Kogo kochasz?-zapytałam
-Jula no ja ten no nikogo -odpowiedział
-Oj o co ci chodzi przeczesz widzę ,że kłamiesz -powiedziałam siadając koło niego
-Pamiętasz co się wczoraj wydarzyło?-zapytał
-Tak i bardzo cię za to przepraszam zrobiłam z siebie wielką idiotke -powiedziałam
-Ja się na ciebie nie gniewam -powiedział
-To kogo kochasz ?-zapytałam , a on zaczął przybliżać swoją twarz do mojej , a ja totalnie zatopiłam się w jego oczach
-Nie czekaj Lou , a co z tą dziewczyną ,którą kochasz ?-zapytałam
-Jula to ty -odpowiedział, a ja bez zastanowienia wpiłam się w jego usta........
*****************************************
No i jak się podoba ten rozdział?Życzę miłego czytania i proszę o komentarze ! :)

niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 4

Rozdział 4 

-Odejdźcie jak wam życie miłe -krzyknęłam nie otwierając  oczu 
-Oj no wstawaj mała -powiedział Lou 
-Mała to jest twoja pała -powiedziałam 
-A byś się zdziwiła -powiedział 
-Świnia jesteś -powiedziałam wstając i wyganiając chłopaka z mojego pokoju "słodka świnia -te słowa krążyły mi po głowie " ogar Julia ogar
-Idziemy na imprezę ?-zapytałam 
-Super pomysł -powiedziała Kate , a Dan jej przytaknęła 
-A może Perrie się z nami zabierze ?-zapytała Dan
-A kto to ?-zapytałam 
-Dziewczyna Zayna -powiedziała
-A to spoko , ale bez chłopaków -powiedziałam 
-No dobra -odpowiedziała Kate 
****************Godzina 20 ******************************
Perri to naprawdę fajna i miła dziewczyna .A tak w ogóle to ubrałam to :
-No to idziemy pobalować -powiedziałam gdy już byłyśmy pod klubem .Zabawa trwała w dobre . Bawiłyśmy się jak głupie . W sumie to trzeźwa była tylko Dan i trochę Perrie , a ja z Kate niestety byłyśmy piane . Poszłam do łazienki w celu zadzwonienia po któregoś z chłopaków.
-Lou skarbie mógłbyś po nas przyjechać?-zapytałam 
-Julia dobrze się czujesz ?-zapytał 
-Tak słodziaczku -powiedziałam  
-Piana jesteś -stwierdził 
-A ty słodki -powiedziałam 
-Zaraz będę -odpowiedział 
-Czekam -powiedziałam i rozłączyłam się , a następnie wróciłam do dziewczyn 
-Chodźcie już Lou zaraz przyjedzie -powiedziałam i wyszłyśmy przed budynek gdzie był już Lou z Harrym 
-Lou pomóż mi -powiedziałam gdy straciłam równowagę , a chłopak złapał mnie w ostatniej chwili .
-Dziękuję , słodki jesteś -powiedziałam i pocałowałam go w policzek 
-Dobra chodźmy już -powiedział Lou i pomógł mi wsiąść do samochodu.Całą drogę przemilczeliśmy .Do pokoju pomógł mi wejść Lou . 
-Kochany jesteś -powiedziałam jeżdżąc palcem po jego torsie
-Jula przestań -powiedział 
-Ale co mam przestać ?-wyszeptał mu do ucha przygryzając jego płatek 
-MRRR STOP jesteś piana , a nie chcę żebyś tego nie pamiętała -powiedział
-Oj daj spokój na pewno będę pamiętać -powiedziałam i wpiłam się w jego usta , a następnie oplotłam nogi wokół jego bioder , ale chłopak odepchnął mnie i usiadł koło mnie 
-Ja nie chcę żebyś czegoś żałowała -powiedział
-Słodki jesteś -powiedziałam i ponownie pocałowałam go w usta , a następnie odczepiłam się od niego i cmoknęłam go w usta . 
-Zaraz przyjdę nie odchodź nigdzie -powiedziałam i wzięłam wielką bluzkę i czystą bieliznę , a następnie poszłam do łazienki wziąć szybką kąpiel .Po 10 minutach byłam spowrotem w pokoju 
-Zostaniesz dzisiaj tutaj ?-zapytałam ,a chłopak zdjął ubrania i w samych bokserka położył się koło mnie .Wtuliłam się w jego tors i po chwili usnęłam . 
****************************************************************
Jest kolejny rozdział jak się podoba ?